środa, 24 lipca 2013

Z Piwnicznej przez Kosarzyska i Zaczerczyk


Trasa dość trudna, bardzo ładna widokowo, o długości około15 km. Przejechałem ją (uwzględniając postoje) w ciągu 3 godziny. Różnica wysokości między najniżej, a najwyżej położonym miejscem na trasie wynosi ponad 400 metrów. Wyruszamy z rynku w Piwnicznej jadąc w dolinę potoku Czercz, jedną z największych i najbardziej znanych dolin w tej części Beskidu Sądeckiego. Po obu stronach liczne zabudowania, wszędzie oferowane kwatery prywatne. Potok ujarzmiony kamiennym korytem wiedzie po prawej stronie drogi, a wzdłuż niego poprowadzono alejkę spacerową wysadzono drzewami. Za potokiem widoczny ośrodek wczasowy „Czercz”, mijamy kolejne dwa wodospady, przejeżdżamy obok dużego DW „Smrek” i już zaczynają się Kosarzyska. 


 
Dojeżdżamy do bocznej drodze prowadzącej w lewo, do przysiółków Zamakowiska, Lyskowa, Zaczerczyk i Magóra. Droga tą można dojechać również do Ośrodka Wczasowego ISKRA oraz wyciągu narciarskiego. Tu również zaczyna się oznakowana na czerwono trasa rowerowa przez Zaczerczyk, cel naszej wycieczki. Przejeżdżamy przez most. Zaczyna się droga wyłożona płytami betonowymi, a następnie betonowa, ostro pnąca się do góry. Pojedyncze domy, a po chwili po prawej na stoku OW ISKRA i zaraz za nim wyciąg orczykowy. Droga prowadzi przez las jodłowy, po lewej w dole towarzyszy nam potok. Droga szutrowa, a po chwili zaczynają się ażurowe płyty a my wciąż kontynuujemy naszą wspinaczkę. Po lewej w dole słychać płynący potok. Wreszcie wyjeżdżamy na grzbiet. Rozległa śródleśna polana, kilka domów, to właśnie Zaczerczyk. Po prawej widoczny grzbiet graniczny, a po lewej rozległa panorama na Obidzę, Wielki Rogacz, dostojną Radziejową i widoczną na pierwszym planie Niemcową. W tym miejscu naszą trasę przecina lokalny niebieski szlak podążający na Eliaszówkę. Najpierw grzbietem po ażurowych płytach, ale wkrótce zaczyna się dość nieprzyjemny zjazd polną, kamienistą drogą. Wkrótce już łagodniej leśną drogą dojeżdżamy do strumyka płynącego dołem dolinki i skręcamy w lewo. U zbiegu się czterech dróg jedziemy na wprost, przejeżdżamy przez potok na drugą stronę i po chwili jesteśmy w miejscu zwózki drewna. Od tego miejsca ponownie zaczyna się dobra szutrowa droga. Jedziemy szybko i wkrótce jesteśmy jesteśmy na głównej drodze w dolinie potoku Czercz. Przed nami powrót do centrum znaną już trasą. Zapraszam do oglądania galerii zdjęć

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prześlij komentarz